Legenda głosi, że na Matalę, najwyższy z bogów Zeus pod postacią byka uwiódł Europę córkę fenickiego króla Agenora. Europę otaczano boską czcią. Uważano ją za najpiękniejszą kobietę na świecie. Zeus zakochawszy się w niej, przybrał postać pięknego śnieżnobiałego byka i zjawił się gdy ta przebywała na plaży. Uwiedziona łagodnością i delikatnością byka usiadła na jego grzbiecie. Korzystając z tej sytuacji byk-Zeus zerwał się do ucieczki i nie spoczął, dopóki nie przepłynął morza i nie dobiegł do cudownej groty położonej w Matali. Tam Zeus ujawnił kim jest i uwiódł Europę. Z tego związku narodził się między innymi Minos, późniejszy król Krety. W późniejszym czasie byk został umieszczony przez bogów na nieboskłonie w postaci gwiazdozbioru Byka.

matalagrota
Jedna z wielu grot na Matali

Prawda, że fajnie? Mamy wszak do czynienia z kolebką kultury europejskiej. Takiego miejsca nie mogliśmy odpuścić.

Matala położona jest na południowym wybrzeżu Krety w odległości ok. 80 km. od naszego hotelu w Adelianos Campos, niby blisko, ale biorąc pod uwagę górzysty teren Krety, podróż zajęła nam 2 godziny.

matala
Droga z hotelu

Groty na obszarze klifu wokół zatoki powstały w okresie neolitu. W okresie minojskim Matala była wioską rybacką a w czasach dominacji rzymskiej stała się portem handlowym. W okresie od I do II wieku n.e. groty Matali były wykorzystywane jako katakumby, gdzie chowano zmarłych. Jedna z takich grot zwana jest „Brutospeliana” ponieważ zgodnie z legendą była często odwiedzana przez rzymskiego generała Brutusa. To do niego były skierowane słynne ostatnie słowa Juliusza Cezara, gdy ten godził w niego sztyletem: Et tu Brute contra me. (łac.) – I ty, Brutusie, przeciw mnie? Po zabójstwie „tyrana”, Brutus wznosząc w górę skrwawiony sztylet wymienił nazwisko Cycerona, gratulując mu odzyskania wolności.

Matala jeszcze w połowie XX w. była małą wioską rybacką, dopóki w latach 60. nie została odkryta przez hipisów, którzy zjeżdżali z całego świata i zamieszkiwali katakumby. Obecnie miasteczko przeżywa okres największego rozkwitu, zbudowano hotele, dyskoteki, restauracje. Z przyjeżdżających od samego rana autobusów wysypują się setki turystów. Bary i tawerny kuszą smakołykami kreteńskiej kuchni, a puby i dyskoteki zapraszają do zabawy. Uwagę przyciągają także sklepy z kolorowymi pamiątkami.

matalataverna
Widoczne na brzegu tawerny

Po przybyciu na miejsce dziecko jak to dziecko zdjęło buty i pobiegło plażą do wody. To nie był jednak dobry pomysł, Oskar po przebiegnięciu jakichś 15 kroków zatrzymał się jak wryty i zaczął krzyczeć wniebogłosy. Dopiero zachęcony przez jakąś panią usiadł na ręczniku i zaczął studzić stopy. Piasek w osłoniętej klifami zatoce okazał się tak gorący, że przypuszczalnie można by na nim smażyć naleśniki. Dla nas śmiechu było co niemiara, ale naszemu sześciolatkowi zabawnie nie było. Koniec końców nie zdejmował sandałków nawet w wodzie 😆

matalaplaza
Plaża Matala

Same katakumby, mimo naprawdę długiej historii trochę rozczarowują. Przede wszystkim dlatego, że sądząc po zapachach służą plażowiczom za toalety. Oczywiście nie wszystkie, ale do niektórych nie było sensu nawet wchodzić. Mimo tego i mimo ogromnej liczby turystów, to miejsce zachowało czar. Plaża o długości 250 m i szeroka na 45, do tego otoczona klifami jest miejscem na pewno niezwykłym a same katakumby mające ok 6000 tys. lat są z pewnością miejscem które będąc na Krecie trzeba zobaczyć.

Katakumby cz. 2

A post shared by Z dzieckiem Po Europie (@z_dzieckiem_po_europie) on

Katakumby na Matali (Kreta)

A post shared by Z dzieckiem Po Europie (@z_dzieckiem_po_europie) on

 

 

 

 

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułŚmieszne sytuacje
Następny artykułSłówka

574 KOMENTARZE

Comments are closed.