Awinion0031Zdaniem historyków, nazwa miasta, Aouenion pochodzi od słów celtyckich lub liguryjskich i znaczy „miasto porywistego wiatru”. Nazwę tę nadało miastu plemię Kataru.

Greccy założyciele Marsylii zainteresowani miastem wspaniale położonym ze względów handlowych, skonstruowali tu ważny port rzeczny i faktorię handlową o której w II wieku p.n.e. wspomina Artemidor Daldian z Efezu. Awinion zachowuje swoją niezależność i wybija własną monetę.

W roku 49 p.n.e., podczas konfliktu o władzę w starożytnym Rzymie pomiędzy Gajuszem Juliuszem Cezarem, prokonsulem i zdobywcą Galii, a Gnejuszem Pompejuszem Wielkim, konsulem rzymskim, który otrzymał poparcie Senatu w obronie wartości republikańskich, Cezar zdobywa miasto i wyjmuje je spod wpływów Marsylii. W Rzymie nie brakowało mu przeciwników – senat odwołał Cezara z namiestnictwa, pozbawił go także możliwości ubiegania się o urząd konsula zaocznie. Wysłanników Cezara przysłanych do Rzymu Senat rozkazał odesłać bez wysłuchania co mieli do powiedzenia. Fakt ten wykorzystał Cezar, żeby przekonać swoich żołnierzy do akceptacji dokonania przewrotu wojskowego w Rzymie. Przekraczając granicę Italii na rzece Rubikon, wypowiedział słynne słowa alea iacta est – „kości zostały rzucone”. Stąd też powiedzenie „przekroczyć Rubikon”. Pokonanie tej granicy na czele wojska było już jawnym przeciwstawieniem się legalnej władzy Senatu, od którego nie było już odwrotu. Przeciwnicy Cezara wraz z Pompejuszem w popłochu opuścili Italię. W tej epoce Rzymianie organizują „Narbonezę”, której Awinion jest jednym z najważniejszych miast.

Awinion0022Dokładna data chrystianizacji Awinionu nie jest znana. Wiadomo tylko, że pierwszym historycznym biskupem miasta był Nectarius, który sprawował urząd w V wieku. W okresie wędrówek ludów (IV-VII wiek) miasto było pod panowaniem Burgundów, Wizygotów, Ostrogotów i Franków. W roku 736 dostało się pod panowanie Saracenów, a w roku 737 zostało zniszczone przez walczące z nimi wojska Karola Młota. Od IX wieku, jako część Burgundii, należał do hrabiów Tuluzy i Prowansji. W roku 1129, Awinion zostaje wyniesiony do rangi komuny miejskiej. Uwolniony spod wpływów hrabiów, jest kierowany przez wybraną radę miejską. Awinion traci ten przywilej w roku 1251.

Awinion0036
Katedra Notre-Dame w Awinionie

W roku 1309 staje się stolicą świata chrześcijańskiego. W Awinionie rezyduje siedmiu następujących po sobie papieży, aż do roku 1377, Klemens V, Jan XXII, Benedykt XII, Klemens VI, Innocenty VI, Urban V i Grzegorz XI. Przez niemal jedno stulecie, miasto przeżywa okres dobrobytu i wykwintności. Dzięki renomie uniwersytetu, miasto zyskuje prymat na polu wiedzy. Spotykają się tam najwięksi ówcześni uczeni.

Budowę Pałacu papieskiego rozpoczął w roku 1334 papież Benedykt XII, dawny zakonnik cysterski, wznosząc pierwszy budynek wokół klasztoru. W roku 1348 Papież Klemens VI za 80 tys. guldenów kupił tę posiadłość od królowej Joanny I Sycylijskiej kontynuując dzieło poprzednika. Ta część pałacu, zwana Neuf Palais (Nowy Pałac) ma wyraźne cechy gotyku płomienistego.  Posiadłość pozostała w rękach papiestwa aż do roku 1791, gdy podczas rewolucji francuskiej została włączona do Francji, co de facto zostało uznane przez papieża Piusa VII w 1814 roku. Warto dodać, że w czasie tzw. schizmy zachodniej od 20 września 1378 do 26 lipca 1417 w Awinionie rezydowali antypapieże, kolejno Klemens VII i Benedykt XIII.

 Liczący ponad 15 000 m² powierzchni wszystkich pomieszczeń pałac do dziś należy do największych gotyckich założeń zamkowych w Europie. Wraz z katedrą Notre-Dame, która przylega do rezydencji od strony zachodniej tworzy monumentalny kompleks architektoniczny, którego dopełnieniem jest częściowo zachowany most Pont Saint-Bénézet na rzece Rodan. Wszystkie te obiekty zostały wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Awinion0020Współczesny Awinion pozostaje centrum kulturalnym i artystycznym. A my w nim odkryliśmy naleśniki, których wcześniej przez niechęć francuzów do języka Szekspira i niemożliwości zrozumienia nie udało nam się we Francji zamówić. Siedząc na placu Przed Pałacem papieskim i racząc się kawą, nie mogliśmy po raz kolejny zrozumieć się z kelnerem, by wreszcie przypadkowo odwracając się, odkryć za plecami naleśnikarnię. Od tej pory wiemy, że we Francji naleśnik to crêpe …a pancakes kelner nie zrozumie 🙂

571 KOMENTARZE

Comments are closed.