Jest jedno państwo położone zarówno w Europie północnej, jak i południowej. Tym państwem jest Francja, której położenie decyduje o niezwykłej różnorodności. Historyczne miejsca, wspaniałe krajobrazy, korzystny klimat, piękne plaże, smakowita kuchnia oraz bogata tradycja kulturowa – wszystko to znajdziemy w granicach starożytnej Galii.

zdjęcia 071
Pierwsze chwile na ziemi francuskiej.

My z tej bogatej oferty Francji, wybraliśmy Prowansję w której tak szaleńczo zakochana jest Sabina. Nauczeni doświadczeniem z Włoch, tym razem, aby lepiej poznać region, wyjazd podzieliliśmy na dwie części. Najpierw tydzień spędziliśmy w Salon-de-Provence, a następnie tydzień w Albertville, zataczając kręgi i zwiedzając wszystko wokół.

Piękne widoki w drodze.
Piękne widoki w drodze.

Najlepiej wybrać drogę przez Niemcy z pominięciem Szwajcarii aby uniknąć dodatkowych kosztów za  winietę. We Francji korzystanie z autostrad i dróg szybkiego ruchu jest płatne, płacimy podobnie jak w Polsce zjeżdżając z trasy (zazwyczaj są to zautomatyzowane budki bez obsługi).  Średni koszt przejechania 1 km to 0,10 €. Granicę najlepiej przekraczać we Freiburgu, wtedy kierując się na południe, możemy ominąć w znacznej części drogi płatne. Nam jadąc drogę powrotną udało się uniknąć opłat w całości, niestety wracaliśmy przez Szwajcarię i tam oddaliśmy zaoszczędzone pieniądze z nawiązką, o czym przeczytasz tutaj: klik.

Jeśli wydaje się nam, że Włosi nie znają języków obcych, to pobyt we Francji każe nam zrewidować te wyobrażenia. mrówkaW porównaniu z Francuzami Włosi operują angielskim perfekcyjnie 😉 Mimo tego iż Francuzi podarowali Stanom Zjednoczonym z okazji 100-lecia ich niepodległości Statuę Wolności, nie dogadasz się z nimi po angielsku. Ani po niemiecku czy hiszpańsku też. Najwyraźniej uważają, że jako najchętniej odwiedzany przez turystów kraj, nie muszą uczyć się języków obcych. Najczęściej na pytanie: „do you speak English?”, na migi pokazywali, że „little” i na tym ich znajomość angielskiego się kończyła 🙂 Oczywiście nie wyklucza to tego iż starają się mimo wszystko być bardzo pomocni.

Imponujące jest to, że w każdej niemal miejscowości jest Punkt Informacji Turystycznejzdjęcia 259 czyli Office de Tourisme z charakterystycznym logiem z literką „i”. W punktach oprócz map i wyjaśnień, można również zakupić kartki a nawet wysłać pocztę. Przesympatyczna była reakcja na to, że jesteśmy z Polski – można było odnieść wrażenie iż każdy Francuz ma w rodzinie kogoś, czyje korzenie wywodzą się z Polski a przynajmniej zna kogoś kto pracował w Polsce. Nie wiem czy wynikało to z wrodzonej kurtuazji, czy tak było naprawdę, ale było to niezwykle miłe 🙂

Musimy pamiętać, że w miastach i miasteczkach (szczególnie tych nieturystycznych) w godzinach 12–14 Francuzi mają przerwę obiadową i większość punktów usługowych jest zamknięta. Godziny te są dla nas o tyle ważne, że w innym czasie trudno gdziekolwiek zjeść obiad. Pozostaje nam tylko przyzwyczaić się do tego francuskiego zwyczaju.  zdjęcia 403Spożywanie alkoholu w miejscach publicznych, m.in. parkach, w większości miast jest zakazane po godzinie 16-tej. W niektórych miejscach przybierało to rozmiary absurdu, gdzie np. w Abertville, alkohol na stacji benzynowej, po 16–tej był zasłaniany czarną płachtą. Oczywiście w lokalnych sklepach, dużych marketach czy restauracjach, alkohol kupimy bez problemu w godzinach urzędowania tych punktów.

Podsumowując, Francja warta jest odwiedzin i zasłużenie stoi na podium jeśli chodzi o ilość turystów, ale ja osobiście nad Francję stawiam Włochy. Jakoś bliższe są memu sercu. Francuzi (to oczywiście moje subiektywne zdanie) wydają się być trochę zarozumiali, jakby mieli licencję na całą kulturę i sztukę…a ich najpiękniejsze dziewczyny, w Polsce uchodziłyby co najwyżej za przeciętne 😉

zdjęcia 815

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułHeide-Park
Następny artykułSłówka

636 KOMENTARZE

Comments are closed.